Kilka dni temu w tradycyjnym zodiaku zapanowały ryby - może więc tak rozprawimy się z rybką przy piątku?




Mówi się, trąbi wręcz od dziecka, że ryby są zdrowe, że trzeba ich jeść dużo. Przynajmniej raz w tygodniu warto zastąpić posiłek mięsny rybnym. 

Ale czy ryba rybie równa? Czy obojętne jest, jakie ryby jemy? Otóż nie!




Po pierwsze zwracajmy uwagę na świeżość zakupionej ryby. Powinna mieć różowe skrzela i a jej oczy nie powinny być mętne. 

Mrożonki warto kupować w sprawdzonym miejscu, by uniknąć wielokrotnie mrożonych i rozmrażanych - ze względów zdrowotnych! (Pisaliśmy jakiś czas temu TUTAJ o bezpiecznym mrożeniu i rozmrażaniu).

W mrożonkach mogą poza tym zostać przemycone duże ilości lodu zwiększające wagę zakupionego produktu - po rozmrożeniu może ryby nie starczyć na obiad! ;)




Świeżą rybę, jeśli nie będzie spożywana od razu, należy oczyścić i dopiero mrozić czy chłodzić. Czyszczenie z łuski ułatwi skropienie jej octem lub zanurzenie na chwilę w gorącej wodzie.
Można użyć drobnej tarki lub specjalnego noża.

TUTAJ nasz niezastąpiony Rogerio podpowiada, jak sprawnie filetować rybę.

Przechowując rybę w lodówce nie zapominajmy o jej intensywnym zapachu, może nim przejść zawartość lodówki!

Dlaczego ryby uważane są za tak zdrowe? Coraz częściej w mediach słychać o tzw. kwasach Omega-3, 
czyli kwasach tłuszczowych wielonienasyconych. Są one rzeczywiście zdrowe, chronią przed zakrzepami, chorobami serca, nadciśnieniem. Eliminują tzw. zły cholesterol, podnosząc poziom dobrego. Działają antymiażdżycowo. 

Ale nie w każdej rybie ich zawartość jest wysoka! Niektóre mogą wręcz zawierać substancje toksyczne, warto więc wiedzieć, gdzie i jaką rybę kupować:



Łosoś, jedna z najbardziej lubianych i eleganckich ryb (za sprawą apetycznego koloru zwanego... łososiowym :) Wbrew pozorom jest rybą bardzo tłustą, bogatą w witaminy, jod i potas. Najlepiej kupować łososia dzikiego, nie hodowlanego (choć ten, norweski, jest na polskim rynku najpopularniejszy).

Tuńczyk zawiera duże ilości kwasów Omega-3. Czerwony, a więc najpopularniejszy u nas (najczęściej w puszce) może tez niestety zawierać sporo metali ciężkich - dlatego odradza się spożywanie go w ciąży.

Śledź, któremu poświęciliśmy cały dzień "ostatkowy", to ryba może i niepozorna, jak na swoje właściwości: tłusta, bogata w zdrowe składniki odżywcze. Poleca się też makrelę, a także szprotki i sardynki (gdyż nie kumulują dużych ilości metali ciężkich).



- Spośród ryb słodkowodnych godny polecenia jest pstrąg, który zawiera stosunkowo dużo kwasów Omega-3. Do tego ma chude, smaczne mięso.

Karp jest rybą "swojską", wygodną w przyrządzeniu (ma mało łusek), ale specyficzną w smaku. Nie każdy lubi jej lekko mdłe, różowe mięso. tradycyjnie podajemy go w wigilię. Ciekawostką jest fakt, że w krajach, do których karp zawitał za sprawą podróżników i rozgościł się aż nadto w tamtejszych wodach (np. w Australii), traktowany jest jak... chwast i niejadalny szkodnik!

- Popularne, delikatne w smaku tilapia i panga przyjeżdżają do nas z Azji, gdzie nierzadko hodowane są w złych warunkach. Choć są chude i smaczne nie dostarczają zbyt dużych ilości składników odżywczych.

Ryba maślana, tłusta ryba morska, bogata w kwasy wielonienasycone i witaminy, ale niestety ciężkostrawna. Spożywana regularnie lub w zbyt dużych ilościach może szkodzić! Odradza się podawanie jej dzieciom i kobietom w ciąży



- Na liście gatunków zagrożonych wyginięciem WWF umieściło m.in. łososia bałtyckiego, solę, węgorza, karmazyna i rekina. Także tuńczyk błękitnopłetwy figuruje na liście gatunków zagrożonych. 

Ale wg. statystyk niewielu Polaków kieruje się tym kryterium podczas zakupu ryby. 
Czy apele ekologów są dla Was ważne?

Logowanie
nick

hasło
zarejestruj