Bardzo wielu z nas nie wyobraża sobie poranka bez stawiającej na nogi "małej czarnej". 

Kawa zawiera pobudzającą kofeinę i powalający aromat. Jest używką, ale powszechnie akceptowaną. Orzeźwia, wspomaga trawienie, poprawia nastrój. 

Niejeden nie jest w stanie funkcjonować na "kawowym odwyku" ;)




Pochodzi z Etiopii, gdzie początkowo jej ziarna gotowano i spożywano z masłem i solą! 

Tradycja palenia ziaren i parzenia mielonej kawy prawdopodobnie jest dziełem jemeńskich Beduinów. 

Pierwsza kawiarnia zaś powstała w Turcji.





Egzotyczny napój wkrótce rozpowszechnił się i zadomowił na dobre. Do tego stopnia, że w czasach kryzysu powstało kilka sposobów produkowania substytutów kawy (jak np. kawa zbożowa czy z prażonych żołędzi), a w PRL kolejki po racjonowaną kawę (nie ważne jakiej jakości!) były rekordowo długie :)

Ponieważ kawa stała się wówczas niejako symbolem biurowej codzienności i nierozłącznym elementem towarzyskiego savoir-vivre'u, nieuchronnie przypadła jej też rola "dyżurnej formy łapówki". 
Do dziś często praktykuje się prezentowanie kawy w ramach podziękowania (np. za przysługę, opiekę itp.).




Napój bogów, jak zwie się kawę, ceni się za jej walory aromatyczno-smakowe, stymulujące, ale i zdrowotne: pobudza krążenie i metabolizm, działa przeciwbólowo, stymuluje pamięć i koncentrację, podobno nawet zapobiega cukrzycy, chorobie Parkinsona i niektórym nowotworom.

Z drugiej strony krytykuje się kawę, głównie zawartą w niej kofeinę, za wzmaganie nerwowości, powodowanie bezsenności, wypłukiwanie wapnia i innych minerałów z organizmu oraz zwiększanie ryzyka wystąpienia zawału serca, a także przebarwianie zębów. Czynniki te (podobnie jak postulowane ryzyko dla pijących kawę ciężarnych) mają jednak odniesienie do nadmiernego (!) spożycia kawy.




W związku z zarzutami na rynku zaczęły się pojawiać kawy "prozdrowotne" - łagodne dla żołądka, bezkofeinowe, rozpuszczalne itp. 

Rodzajów i typów kawy są w sklepach niezliczone ilości. W ziarnach, mielona grubo czy miałko, do picia z mlekiem, parzenia espresso...  

Różnią się nie tylko smakiem, mocą, typem zastosowania (do ekspresów filtrowych, ciśnieniowych, do parzenia po turecku... etc), ale - co zauważalne - także ceną. 

Najdroższe kawy pochodzą z Jemenu, zaś rekordzistką jest tzw. 'kopi luwak'  z Indonezji. 
Ziarna tej kawy muszą najpierw zostać zjedzone i... wydalone przez rodzime, bardzo wybredne zwierzątko - łaskun muzang zjada bowiem tylko najlepsze ziarenka! 
Podobno kawa ta (której cena za kg sięga 1000 euro!) nie jest gorzka i ma bardziej wykwintny aromat - może ktoś z Was próbował i chce się podzielić wrażeniami? ;)




Kawa znajduje zastosowanie nie tylko jako napój, jej ziarna i aromat bywają składową deserów, kremów, słodyczy. 
Także kosmetyka ceni sobie kawę, np. jako bazę peelingu!




Na koniec kilka słów o przechowywaniu kawy - wiadomo, że dość szybko traci ona aromat, zwłaszcza mielona. Najlepsza, najbardziej aromatyczna jest kawa z ziaren mielonych tuż przed zaparzeniem. 

Ale i całe ziarna nie są długotrwale bezpieczne od wietrzenia czy absorbowania obcych zapachów. Dlatego każdy rodzaj i typ kawy przechowujemy w szczelnym pojemniku, najlepiej nie przesypując z fabrycznego opakowania, a umieszczając je (spięte klamrą) w specjalnej puszce próżniowej.

Kawy nie powinno się trzymać w lodówce, mitem jest zbawienne działanie niskich temperatur na aromat - wręcz przeciwnie, szkodzą one olejkom eterycznym, odpowiedzialnym właśnie za niepowtarzalny kawowy aromat.

Aha, i nie zaparza się kawy wrzątkiem - wystarczy 90 stopni do stworzenia idealnego napoju bogów.




A Wy jak/w czym parzycie kawę?
Logowanie
nick

hasło
zarejestruj